Narty w Czechach - Narty w Czechach -
to była najwspanialszaimpreza
Kiedyś uwielbiałem spędzać zimę w Wiśle. Ostatnio mam inny fenomenalny kierunek.
Narty w Czechach to teraz mój sposób na zimę. Można poszaleć na stoku, a nie tak jak u nas w kolejce. Wieczorem smaczne i tanie jedzonko, a także świetny Primator. Cóż żyć i nie umierać, nie to co w Polsce. W przeszłości wyjeżdżałem na dechy do polskich ośrodków. Podobało mi się w Zieleńcu. Czasem jednak jeździłem do różnych fajnych ośrodków na nizinach tj np. Sopocie. Te stacje narciarskie były najbliżej dla mieszkańca Płocka. Teraz jednak wolę trochę bardziej poszaleć, a Narty w Czechach to najwspanialszy pomysł. Wspaniałe są wczasy narciarskie za naszą południowo zachodnią granicą. Narty w Czechach odkryłem, gdy zabrakło śniegu w Lubawce. Udałem się więc do sąsiedniego czeskiego miasteczka Smrzovki. Śniegu w Czechach było wystarczająco, a u nas tak mało, że wyciągi przestały działać. Teraz tylko tam śmigam na dechach.
Warto zobaczyć: