Rewal - REwal - kolekcjoner
Do Rewala przyciągnął mnie folder zamieszczony w czwartkowym wydaniu pewnego z nadmorskich dzienników. Pod zbiorczym tytułem
Rewal znalazłem wiele cennych informacji na temat tego, co się w tym letnisku dzieje. Od lat byłem wielbicielem marynistycznej tematyki w sztuce i zwyczajnym życiu - od powieści i opowiadań marynistycznych, poprzez rejsy jachtami po morzu, obrazy o tematyce morskiej, na szantach kończąc. Absolutnie wszystko - widocznie w poprzednim życiu byłem marynarzem. Zgodnie z informacjami zawartymi w folderze w kwietniu odbywał się tu wielki plener marynarzy marynistów. Nie wahając się zarezerwowałem sobie miejsce w hoteliku i odwiedziłem to urokliwe miasteczko nadmorskie, jakim jest Rewal. Dobrze, że zrobiłem tak, jak mi intuicja podpowiadała. Ja się po prostu obłowiłem. Nie dość, że nakupowałem obrazów, to złapałem sporo bezpośrednich kontaktów i nawet zamówiłem parę sztrychów. Moja żona stwierdziła, że w tym Rewalu na pewno postradałem zmysły - pewnie ma rację, bo nasze konto się dość uszczupliło.
Warto zobaczyć: